Aktualności

Drużynowe ME Lille 2017 - dzień II: wysokie miejsce Polaków

24-06-2017

Lekkoatletyczna reprezentacja Polski po dwóch dniach 7. Drużynowych Mistrzostw Europy w Villeneuve d'Ascq (metropolia Lille) zajmuje znakomite, drugie miejsce. Biało-czerwoni przegrywają z Niemcami, ale mają kilka punktów przewagi nad Brytyjczykami i kilkanaście nad Francuzami.

 


Komplet punktów dla Polski (to 11, a nie 12 punktów - pod nieobecność zawieszonej drużyny rosyjskiej) II dnia rywalizacji zdobyli: Sofia Ennaoui na 3000 metrów i Marcin Lewandowski na 1500 m. Sofia powtórzyła więc sukces sprzed dwóch lat z Czeboksar. Wtedy triumfowała wynikiem 9:20.39, teraz rezultatem zdecydowanie lepszym (9:01.24). Podopieczna trenera Wojciecha Szymaniaka długo taktycznie trzymała się w połowie stawki, a na ostatniej prostej bez problemu odpierała ataki Niemki Hanny Klein.

 




Również Marcin Lewandowski zastosował taktykę wyczekiwania na ostatnie okrążenie. Biegł w końcu stawki, by spokojnie mijać później kolejnych rywali. W końcówce nie dał się wyprzedziś Brytyjczykowi Jake'owi Wightmanowi. Czas kapitana reprezentacji Polski to 3:53.40.

 



Oprócz zwycięstw Sofii i Marcina, w II dniu rywalizacji w Villeneuve d'Ascq jeszcze kilkoro Polaków uplasowało się w trójkach swoich konkurencji. Zastępująca Anitę Włodarczyk Malwina Kopron w pierwszej próbie rzutu młotem uzyskała 67.09 m, ale już w drugiej kolejce machnęła aż 73.06 m. To jej trzeci wynik w karierze. Lepsza okazała się dziś tylko Białorusinka Hanna Małyszyk. Malwina powtórzyła więc miejsce, które wywalczyła na tym samym stadionie 6 lat temu - wtedy została wicemistrzynią świata kadetek.

 

Malwina Kopron rzuca w Villeneuve d'Ascq ponad 73 metry (fot. Marek Biczyk)

Malwina Kopron rzuca w Villeneuve d'Ascq ponad 73 metry (fot. Marek Biczyk)




Drugie miejsce w biegu na 400 m z czasem 45.53 sek. zajął Rafał Omelko, minimalnie przegrywając z Brytyjczykiem Dwaynem Cowanem. Na tym samym dystansie czwarta była Iga Baumgart, osiągając swój najlepszy czas sezonu (52.18 sek.) i poprawiając się na ostatnich 100 metrach w porównaniu z eliminacjami aż o 0.7 sek!
10 punktów, dzięki zajęciu drugiego miejsca, zdobyła też nasza żeńska sztafeta 4x100 m (w składzie: Kamila Ciba, Marika Popowicz-Drapała, Anna Kiełbasińska i Ewa Swoboda). 43.07 sek. to najlepszy wynik polskiej sztafety kobiecej od 2012 roku. Szybsze tego dnia były tylko Niemki (32.47 - rekord DME) oraz Francuzki, ale te ostatnie zostały zdyskwalifikowane. Brytyjki nie ukończyły biegu.

 

Anna Kiełbasińska, Kamila Ciba, Ewa Swoboda i Marika Popowicz-Drapała w znakomitych nastrojach podczas prezentacji sztafet w DME Lille 2017 (fot. Marek Biczyk)

Anna Kiełbasińska, Kamila Ciba, Ewa Swoboda i Marika Popowicz-Drapała w znakomitych nastrojach podczas prezentacji sztafet w DME Lille 2017 (fot. Marek Biczyk)

 

W rywalizacjij mężczyzn na 4x100 m nasi (39.21 sek.) w składzie: Dominik Kopeć, Przemysław Słowikowski, Karol Zalewski, Dariusz Kuć) dopiero na 7. pozycji (zwyciężyli Brytyjczycy).
W trójkach swoich konkurencji zmieścili się jeszcze: Konrad Bukowiecki (20.83 w pchnieciu kulą - sporo bliżej od Czecha Stanka i Niemca Storla, którzy zdecydowanije pokonali granicę 21 metrów, Stanej wyrównał rekord DME - 21.63 m) i Patryk Dobek (49.79 - na 400 m pł). Blisko trójki byłi: Joanna Jóźwik (2:03.81 na 800 m) oraz Tomasz Jaszczuk w skoku w dal (7.84 - do trzeciej pozycji zabrakło mu 2 centymetrów). Tomek przystąpił do tego konkursu lekko podziębiony, ale utrzymał wysoki poziom. Tylkk jeden z rywali lądował na granicy 8 metrów (Brytyjczyk Dan Bramble). Czwarty był też debiutant w seniorskiej kadrze - Norbert Kobielski. On zastępował w skoku wzwyż Sylwestra Bednarka. Skoczył 2.22, a na 2.26 miał dwie nieudane próby. Były to jego zrzutki numer 3 i 4, a więc, zgodnie z przepisami DME, zakończył udział w konkursie. - Padłem ofiarą tych reguł, czuję, że gdybym miał jeszczed jedną próbę, to pewnie bym ro skoczył. Czułem się bardzo dobrze i swobodnie - stwierdził Norbert, który zajął 4-te miejsce ex aequo z Grekiem Baniotisem (obaj zdobyli po 7,5 pkt).

 


Bardzo dobrze na 5000 m finiszował spacjalizujący się w znacznie dłuższych dystansach Szymon Kulka, który dzięki sprinterskiemu finiszowi zajął 5. miejsce (z czasem 14:04.59). - Wystartowałem dla drużyny i zdobyłem cenne punkty. Bardzo się cieszę. Ale moim celem jest bieganie szybko na ulicy. W przyszłym roku będę się szykował do maratonu - przyznał Szymon. Podobnie jak on, piąte miejsce i 7 punktów wywalczył dla Polski oszczepnik Hubert Chmielak (75.81 - nie wykorzystał dobrych warunków, czołowa trójka: Vadlejch, Kiriazis i Rohler miała odpowiednio: ponad 87, ponad 86 i ponad 84 m). Piąte miejsce zajęła też Joanna Linkiewicz na 400 m pł (55.98) oraz Anna Jagaciak-Michalska w trójskoku (13.71 m). Sódma była dyskobolka Lidia Augustyniak (56.59), a ósma tyczkarka Kamila Przybyła (4.20 - w ostatniej próbie na 4.35 była bliska pokonania poprzeczki).

 

 

Dziewiąte miejsca zajęli: Matylda Kowal na 3000 m z przeszkodami (10:01.98) oraz Dominik Kopeć, który co prawda nie zakwalifikował się do sobotniego finału na 100 m, ale zaliczono mu 3 punkty za dziewiątą lokatę z eliminacji. Szkoda piątkowej dyskwalifikacji Ewy Swobody, po w finale stumetrówki stać ją było na pewno na drugie (11.35 sek. Niemka Gina Luckenkemper), a może nawet na pierwsze miejsce (11.19 sek. Francuzka Carole Zahi).
W dwóch poprzednich drużynowych imprezach rangi ME (w 2014 roku w Brunszwiku i w 2015 roku w Czebosarach) po pierwszym dniu rywalizacji biało-czerwoni zajmowali 5. miejsce. Teraz są na 2. pozycji z dorobkiem 149,5 pkt. Do prowadzących Niemców tracą 16,5 pkt. Nad trzecimi Brytyjczykami mają 5 punktów przewagi, a nad czwartymi Francuzami 15,5 pkt. PIąte miejsce zajmują Włosi (131 pkt), a szóste Czesi (126 pkt).
rav


Copyright 2006-2010 by Polski Związek Lekkiej Atletyki
Wszelkie prawa zastrzeżone

strony internetowe Bielsko