W niedzielę w Zamościu zakończyły się lekkoatletyczne mistrzostwa Polski U20. Ostatni dzień zawodów upłynął pod znakiem wielkich emocji i potężnej burzy, która na kilkadziesiąt minut wstrzymała rozgrywane konkurencje.
Zanim nad stadionem w Zamościu przeszła potężna burza udało się rozegrać większość zaplanowanych na niedzielę finałów. Chwilę przed tym, gdy nad obiekt przy ulicy Królowej Jadwigi nadciągnęły ciemne chmury, zakończono konkurs trójskoku panów. Dominację w kraju potwierdził Krzysztof Rybnik. Zawodnik Podlasia, halowy rekordzista kraju do lat 20, wygrał zawody w Zamościu z rekordem życiowym 15.82. Wcześniej na 200 metrów triumfowali Aleksandra Jeż (24.03) oraz Jakub Sarlej (21.13). Z przywileju walki na suchej bieżni skorzystały płotkarki. Pasjonującą walkę na dystansie 100 metrów przez płotki wygrała Łucja Mrugała, która czasem 13.80 poprawiła rekord życiowy i o 0.02 sekundy wyprzedziła Zofię Rojek – podobnie jak przed rokiem drugą.
Na dystansie 1500 metrów drugie złoto – po triumfie na 800 – wywalczyła Róża Olchawa. W Zamościu pokonała liderkę tabel Oksanę Pestkę i wygrała z czasem 4:35.21. Pasjonujący bieg panów na 1500 metrów wygrał Błażej Frączak. Uzyskał 3:48.10 i nie dał się dogonić walczącemu o minimum na globalny czempionat Mateuszowi Zakrzewskiemu.
W rzucie dyskiem panów lider tabel przegrał w finale z wiceliderem krajowych zestawień. Jakub Rodziak po przerwie spowodowanej ulewnym deszczem zmobilizował się i rzucił w szóstej serii 59.72, ale do pokonania Szymona Zająca zabrakło mu 11 centymetrów. Triumfator z pchnięcia kulą wygrał też rzut dyskiem – 59.83.
Dramatyczny przebieg miał finał biegu na 110 metrów przez płotki. Lider tabel i faworyt upadł na mokrej bieżni przed ostatnim rzędem płotków i nie ukończył rywalizacji. Do mety nie dotarł też trzeci przed rokiem Damian Haehne. W obliczu tej sytuacji mistrzem kraju został Mateusz Wośko – 13.91.
Obiecująca wieloboistka Zuzanna Kozan – mająca już w siedmioboju wskaźnik na mistrzostwa świata U20 – wygrała konkurs skoku wzwyż, poprawiając wynikiem 1.78 rekord życiowy. Jej postawa w Zamościu może napawać optymizmem przed wielobojowym występem w Eugene. Wśród panów opóźniony z powodu ulewy konkurs, rozstrzygnął na swoją korzyść Hubert Jasek – złoto zdobył z rekordem życiowym 2.12, był też bliski zaliczenia 2.14.
Pełne wyniki: Zamość
Zamość, Maciej Jałoszyński / foto: Tomasz Kasjaniuk