Do wieczornego niedzielnego finału lekkoatletycznych halowych mistrzostw świata awansowała polska żeńska sztafeta 4 x 400 metrów. W finale pchnięcia kulą ósmy był Konrad Bukowiecki, a Anna Matuszewicz zakończyła zmagania w skoku w dal na dziewiątym miejscu. Czwarta w pięcioboju jest po pierwszej odsłonie zmagań Adrianna Sułek-Schubert.
Drugi czas w historii polskiej lekkiej atletyki – 3:28.06 – uzyskał w biegu pierwszej rundy rywalizacji żeńskich sztafet kwartet Marika Popowicz-Drapała, Anna Gryc, Anastazja Kuś, Justyna Święty-Ersetic. Pełna poświęcenia postawa tej ostatniej dała Polkom wygraną w serii eliminacyjnej i awans do finału z najlepszym czasem.
– Nie miałam w planach takiego finiszu. Zadaniem było takie, żeby wejść do finału najmniejszym kosztem. Kiedy zbliżyłam się do Holenderki, poniósł mnie jednak doping – przyznała Justyna Święty-Ersetic. Finał damskiej sztafety będzie ostatnią konkurencją mistrzostw – start biegu zaplanowano na 20:47.
Na ósmym miejscu zmagania w finale kulomiotów zakończył Konrad Bukowiecki. Nasz zawodnik zaczął konkurs od próby na 20.62. Początkowo plasował się na drugiej lokacie, ale później rywale pchali dalej.
– Czułem się dziś znakomicie, szkoda, żę nie udało mi się tego lepiej wykorzystać. Jestem ósmy na świecie, wstydu nie ma – skomentował start w Kujawsko-Pomorskiej Arenie Toruń Konrad Bukowiecki. Generalnym sponsorem reprezentacji Polski jest Grupa Orlen.
Z dużymi nadziejami na sukces przed własną publicznością przybyła do areny Torunianka Anna Matuszewicz. W tym sezonie zawodniczka miejscowego klubu MKL poprawiła ponad 45-letni rekord Polski w skok w dal, osiągając na zawodach Gorzów Jump Festival znakomite 6.77. Niestety sobotni występ naszej reprezentantki nie był tak dobry. Wynik 6.50 pozwolił na zajęcie dziewiątego miejsca.
– Naturalnie, że oczekiwania były większe. To był ciężki sezon. Następnym razem już dowiozę! Ten tegoroczny wynik 6.77 to przecież nie jest sufit moich możliwości – powiedziała Matuszewicz.
W niedzielny poranek do rywalizacji przystąpiły wieloboistki, w tym nasze zawodniczki – Adrianna Sułek-Schubert oraz Paulina Ligarska. Na mecie pierwszej konkurencji więcej powodów do radości miała ta druga. Zmagania zaczęła od poprawienia rekordu życiowego w biegu na 60 metrów przez płotki czasem 8.31. W skoku wzwyż Ligarska zaliczyła jednak tylko 1.72, a prym wiodła Adrianna Sułek-Schubert. Pokonała poprzeczkę zawieszoną na 1.81 i natchniona tym konkursem w pchnięciu kulą poprawiła rekord życiowy wynikiem 14.89, trzeci wynik konkurencji. Nieźle spisała się także Paulina Ligarska – 14.11. Po pierwszych konkurencjach Sułek-Schubert ma na koncie 2875 punktów i zajmuje czwartą lokatę. Ligarska jest szósta z dorobkiem 2739 pkt.
Bez kłopotów do półfinału biegu na 60 metrów przez płotki awansowała Pia Skrzyszowska – najszybsza w drugiej serii z czasem 7.84.
Awansu do finału nie wywalczyła męska sztafeta 4 x 400 metrów. Panowie biegnąc w zestawieniu Marcin Karolewski, Wiktor Wróbel, Remigiusz Zazula, Mateusz Rzeźniczak zajęli w swojej serii czwarte miejsce, a ich czas 3:06.30 nie pozwolił zakwalifikować się do biegu o medale.
W niedzielny wieczór ostatnia sesja mistrzostw. Program minutowy przewiduje między innymi finał biegu na1500 metrów z Klaudią Kazimierską oraz kontynuację rywalizacji wieloboistek i płotkarek. Ostatnim sportowym akcentem zawodów będzie walka o medale w sztafecie kobiet 4 x 400 metrów.
Toruń, Maciej Jałoszyński / foto: Tomasz Kasjaniuk