Menu
1 / 2
Aktualności /

Kazimierska i Bukowiecka wywalczyły awanse do finałów halowych mistrzostw świata

Kazimierska i Bukowiecka wywalczyły awanse do finałów halowych mistrzostw świata
Kazimierska i Bukowiecka wywalczyły awanse do finałów halowych mistrzostw świata Kazimierska i Bukowiecka wywalczyły awanse do finałów halowych mistrzostw świata

Klaudia Kazimierska w biegu na 1500 metrów oraz Natalia Bukowiecka w rywalizacji na 400 metrów wywalczyły w piątkowy wieczór awanse do finałów halowych lekkoatletycznych mistrzostw świata, które rozgrywane są w Kujawsko-Pomorskiej Arenie Toruń. – Ten bieg półfinałowy kosztował mnie mniej energii niż poranny, mimo iż byłam w nim szybsza niż w eliminacjach – przyznała po zejściu z bieżni Natalia Bukowiecka.

Wieczorny piątkowy bieg półfinałowy był kolejnym krokiem na drodze Natalii Bukowieckiej po medal halowych mistrzostw świata. Polka, która rano bez problemów przebrnęła przez eliminacje, po kontrolowanym biegu awansowała do sobotniego finału. Na mecie uzyskała czas 51.41, lepszy o 0.19 od wyniku z pierwszej rundy.

– Ten bieg kosztował mnie mniej energii niż poranny. Było szybciej niż rano, starałam się bardziej trzymać tempo. Wiedziałam, że rywalki mogą być bardziej wymagające. Jednocześnie chciałam zachować więcej sił na jutro – powiedziała Bukowiecka.

Polka pobiegnie w sobotni wieczór w pierwszej serii finałowej. Wśród jej rywalek będzie między innym Holenderka Lieke Klaver.

– W trakcie biegu nie myślałam o rozstawieniu jutrzejszych finałów. Nie znałam rozstrzygnięć pozostałych półfinałów. Nie jestem zadowolona, że pobiegnę w sobotę w pierwszej serii. Nie podoba mi się to, że mogę wygrać swój bieg i zostać bez medalu. To trochę dziwne, nie będę wiedziała, czy na mecie będę mogła się cieszyć – przyznała Natalia Bukowiecka.

Klaudia Kazimierska w piątkowym starcie na 1500 metrów nie uniknęła na dystansie lekkich przepychanek. Na ostatnim okrążeniu przesunęła się najpierw na trzecie, a potem na drugie miejsce. Po – jak sama określiła – chaotycznym biegu finiszowała z czasem 4:11.33 i zapewniła sobie przepustkę do niedzielnego finału.

– Ten bieg nie był podobny do poprzednich z tego sezonu. Było chaotycznie. Wiadomo, że najważniejszy jest finał. Natomiast nie ma finału bez eliminacji. Dziś skupiałam się na tym konkretnym starcie, teraz mogę zacząć myśleć o niedzielnym finale. Zobaczymy, jak to wyjdzie. Mam nadzieję, że ten bieg pójdzie po mojej myśli, nie zależnie czy będzie wolny, czy szybki. Jeśli tempo nie będzie imponujące, to walka o medale będzie łatwiejsza. Tak czy inaczej, chcę wyjechać z Torunia z podniesioną głową – zapowiedziała Kazimierska. Generalnym sponsorem reprezentacji Polski jest Grupa Orlen. 

Warto dodać, że Klaudia Kazimierska jest jedną z dziewięciorga reprezentantów Polski na Halowe Mistrzostwa Świata Kujawy Pomorze 26, której sportowa droga rozpoczęła się w realizowanym przez Polski Związek Lekkiej Atletyki programie „Lekkoatletyka dla Każdego!”.

– To jest pokazanie takiej drogi, którą powinniśmy podążać. I właśnie postawienie najmocniejszych nacisków na tych młodych zawodników jest największą nadzieją na to, że odbudujemy tę mocną, silną pozycję polskiej lekkiej atletyki. Myślę, że to też taki drogowskaz dla mnie i dla całego zarządu. I wierzę, że konsekwentne działanie w tym kierunku przyniesie efekty jeszcze za czasów mojej pracy w Polskim Związku Lekkiej Atletyki – mówi prezes PZLA Sebastian Chmara.

Na półfinałach przygodę z biegiem na 60 metrów podczas mistrzostw świata zakończyli Dominik Kopeć oraz Oliwer Wdowik. Ten pierwszy był w swej serii piąty z czasem 6.60. Wdowik rywalizując w półfinale z tuzami światowego sprintu, pobiegł 6.58 i finiszował czwarty.

– Zostałem w blokach, nie taki był plan na te zawody – mówił przygnębiony po swoim starcie w półfinale Wdowik.  

W finale biegu na 1500 metrów nie zobaczymy Kamila Herzyka, który dziś finiszował na dalszej pozycji z czasem 3:44.31.

W sobotę drugi dzień lekkoatletycznych mistrzostw świata. Już w sesji porannej zobaczymy na starcie między innymi płotkarza Jakuba Szymańskiego, w południe także walka o medale w sztafecie mieszanej 4 x 400 metrów.

Toruń, Maciej Jałoszyński / foto: Tomasz Kasjaniuk 

Powrót do listy

Więcej